Nabo przeciwko marnowaniu jedzenia

Nabo przeciwko marnowaniu jedzenia

Sadybiańska restauracja Nabo przeciwdziała marnowaniu jedzenia. Na godzinę przed zamknięciem lokalu, można w niej odebrać pełnowartościowy posiłek za jedną trzecią ceny.

Pomysł na zagospodarowanie niesprzedanych ale pełnowartościowych dań z restauracji i kawiarni przyszedł z zagranicy. Duńska aplikacja na komórki, Too good to go, po zawojowaniu zagranicznych rynków właśnie ruszyła w Warszawie. Aplikacja odpowiada na problem związany z masowym wyrzucaniem niesprzedanego jedzenia przez restauracje. W Wielkiej Brytanii do kosza trafia aż jedna trzecia restauracyjnej żywności, a w USA – jedna piąta.

– Problem marnowania jedzenia jest tak ogromny, że wydaje mi się to oczywiste, że restauracje powinny się do takiego programu dołączyć. To kwestia odpowiedzialności i etyki – mówi Urszula Eriksen z restauracji Nabo, która jako jedyna z Sadyby przyłączyła się do aplikacji. Przyłączenie do programu nie oznacza, że posiłki nie schodzą. – U nas bardzo rzadko coś zostaje, bo mamy duży ruch i robi się wszystko na świeżo. Jak dotąd wydaliśmy jeden posiłek i wygląda na to, że codziennie będą schodzić jakieś 2-3 posiłki – przewiduje właścicielka sadybiańskiego lokalu przy ulicy Zakręt.

O tym, czy do kupienia są jakieś zrabatowane posiłki dowiedzieć się mogą tylko osoby, które zarejestrowały się w aplikacji. Restauracje ogłaszają tam liczbę niesprzedanych posiłków zwykle na godzinę przed zamknięciem lokalu. Kto pierwszy kupi w aplikacji, tym lepszy. A jest o co grać – posiłki oferowane w programie są zwykle tańsze o połowę lub dwie trzecie.

Amatorzy tańszego jedzenia nie mogą jednak liczyć na upolowanie konkretnych dań z menu. Do kupienia w tańszej cenie jest bowiem nieokreślony pełnowartościowy posiłek, zapakowany w tekturową torbę. Zawartość torby stanowi niespodziankę.

Na co można liczyć w paczce-niespodziance z Nabo? – Najczęściej nie będą to typowe dania z karty, a raczej szybka kombinacja z tego, co zostało. Ważne, że wszystko nadal będzie wartościowym daniem do spożycia. Jak zostaną dwie porcje zupy, czy kilka klopsików rybnych i puree, to dorzucimy małą sałatkę i jest dla kogoś wartościowy obiad.  Może też się zdarzyć sałatka ze śledziem na kromce ciemnego pieczywa, bo właśnie zostało kilka ziemniaków i filet śledziowy, albo makaron z kurczakiem i cukinią, bo jak się dziś nie zje, to jutro się wyrzuci.

Urszula Eriksen zwraca uwagę, że aplikacja to tylko nowa odsłona starego pomysłu. – Takie kreatywne gotowanie odbywa się u wielu babć w domu, które z zasady jedzenia nie wyrzucają. Zostanie ziemniak i jajko, to na talerzu lądują zasmażane ziemniaczki z jajkiem sadzonym. I czego trzeba więcej? – śmieje się restauratorka.

Polowanie na tańsze dania w Nabo zaczyna się codziennie o 20.00.


Czytaj dalej

Do you speak English? Na Sadybie słabo

Do you speak English? Na Sadybie słabo

Uczniowie, którzy podeszli do tegorocznego sprawdzianu ósmoklasisty na Sadybie, nie najlepiej sobie radzą z językiem angielskim. Osiągnięte przez nich wyniki plasują ich w drugiej setce warszawskich podstawówek.

Ostatni z trzech przedmiotów ocenianych na sprawdzianie ósmoklasisty – język angielski – nie przyniósł przełomu w wynikach sadybiańskich podstawówek. Po słabych wynikach z języka polskiego i z matematyki, dwie lokalne szkoły publiczne ze starej Sadyby zanotowały równie słabe wyniki z języka angielskiego.

Szkoła podstawowa nr 103 przy Jeziornej 5/9 zdobyła średni wynik z angielskiego na poziomie 78%. Dało to jej dopiero 159. pozycję wśród 326 placówek w Warszawie. Druga z sadybiańskich szkół – nr 115 przy Okrężnej 80 – zanotowała jeszcze gorszy wynik. Ze średnią na poziomie 75% szkoła ta uzyskała 193. miejsce w stolicy.

W skali Warszawy najlepsze z angielskiego okazały się podstawówki na Mokotowie i Ursynowie. Pierwsza z tych dzielnic wprowadziła 5 placówek do czołowej dwudziestki szkół w stolicy, a druga – 4.

Wśród 20 najlepszych szkół na szczególne wyróżnienie zasługują te, które bardzo wysoką średnią uzyskały z dużej liczby uczniów. W szkołach przy Polinezyjskiej i Hawajskiej na Ursynowie do egzaminu podeszło odpowiednio 67 i 47 uczniów, w szkole przy Bacha na Mokotowie – 64, a przy Obrzeżnej również na Mokotowie – 60.

Top 20 najlepszych szkół podstawowych w Warszawie z angielskiego – wg wyników sprawdzianu ósmoklasisty 2019






















Miejsce

Średni wynik w procentach

Liczba uczniów

Szkoła

Ulica

Dzielnica

1

99

29

Prywatna nr 51

Przy Parku

Ochota

2

98

26

STO nr 26

Puławska

Mokotów

3

98

15

STO nr 16

Miodowa

Śródmieście

4

98

8

Dwujęzyczna STO nr 5

Paryska

Praga Południe

5

98

6

Prywatna nr 114

Sztuki

Praga Południe

6

97

60

Z oddziałami dwujęzycznymi nr 20

Obrzeżna

Mokotów

7

97

47

Przy Społecznym Liceum nr 4

Hawajska

Ursynów

8

97

40

STO nr 9

Wiolinowa

Ursynów

9

97

30

Prywatna nr 81

Nowowiejska

Śródmieście

10

97

18

Niepubliczna

Marymoncka

Bielany

11

97

12

Multischool International School

Niedźwiedzia

Mokotów

12

97

11

Kanadyjska nr 84

Olimpijska

Mokotów

13

97

8

Polsko-Angielska

Piwoniowa

Białołęka

14

97

7

Academy International Niepubliczna

Karolkowa

Wola

15

96

67

Niepubliczna nr 47

Balo

Ursynów

16

96

64

Niepubliczna nr 49

Bacha

Mokotów

17

96

47

Społeczna nr 1

Polinezyjska

Ursynów

18

96

41

Prywatna nr 92

Patriotów

Wawer

19

96

37

Niepubliczna nr 97

Abramowskiego

Mokotów

20

96

35

Społeczna nr 2

Dziatwy

Białołęka

 


Czytaj dalej

Sadybiańskie podstawówki daleko za najlepszymi w matematyce

Sadybiańskie podstawówki daleko za najlepszymi w matematyce

Wyniki tegorocznego sprawdzianu ósmoklasisty dowodzą, że sadybiańskie podstawówki bardzo odstają od najlepszych szkół w Warszawie. Pod względem wyników z matematyki zajmują miejsca na pograniczu pierwszej i drugiej setki szkół podstawowych.

Kilka dni temu podaliśmy wyniki tegorocznego sprawdzianu ósmoklasisty z polskiego. Obie sadybiańskie podstawówki uplasowały się na początku drugiej setki stołecznych szkół. Lepsza z dwóch placówek, szkoła podstawowa nr 103 znalazła się na 103. miejscu na 326 sklasyfikowanych szkół.

Jak poradziły sobie sadybiańskie podstawówki z matematyki? Procentowo – gorzej niż w przypadku polskiego, ale ta zależność jest akurat typowa dla większości szkół w Warszawie. Generalnie z matematyki notuje się gorsze wyniki niż z polskiego. Tym razem lepsza z dwóch sadybiańskich szkół okazała się podstawówka nr 115 przy Okrężnej. 47 uczniów, którzy przystąpili do sprawdzianu, uzyskało średni wynik na poziomie 64%. Dużo słabsze wyniki z matematyki zanotowała szkoła nr 103 przy Jeziornej 5/9. Tam 51 uczniów zdobyło średnio 53%.

Mimo że wyniki obu sadybiańskich podstawówek są słabsze z matematyki niż z polskiego, to jednak obie szkoły zachowują mniej więcej ten sam dystans do liderów w obu przedmiotach. Średni wynik z matematyki na poziomie 64% daje szkole przy Okrężnej 96. miejsce w Warszawie i 12. na Mokotowie.

W skali całej Warszawy, znów najlepiej sobie radzą szkoły z Ursynowa. W pierwszej dwudziestce najlepszych szkół z matematyki 5 placówek pochodzi z tej właśnie dzielnicy. Przewaga Ursynowa nad resztą stołecznych dzielnic nie jest jednak tak spektakularna jak w przypadku języka polskiego. W czołowej dwudziestce zmieściły się jeszcze 4 placówki z Mokotowa i 3 z Wawra. Co ciekawe, najlepsza dwudziestka z matematyki w dwóch trzecich przypomina najlepszą dwudziestkę z polskiego, co dowodzi, że najlepsze szkoły bardzo dobrze kształcą w różnych dyscyplinach, nie tylko w jednej wybranej specjalizacji.

Top 20 najlepszych szkół podstawowych w Warszawie z matematyki – wg wyników sprawdzianu ósmoklasisty 2019

W nawiasach wyniki tych samych szkół z polskiego






















Miejsce

Średni wynik w procentach

Liczba uczniów

Szkoła

Ulica

Dzielnica

1 (2*)

91 (94)

47

Przy Społecznym Liceum nr 4

Hawajska

Ursynów

2 (8)

88 (88)

36

STO nr 10

Ostrobramska

Praga Południe

3 (9)

88 (88)

30

Prywatna nr 81

Nowowiejska

Śródmieście

4 (10)

88 (88)

15

STO nr 16

Al. Solidarności

Śródmieście

5 (6)

87 (88)

99

Nr 112 Przymierza Rodzin

Grzegorzewskiej

Ursynów

6 (-)

87 (-)

26

Społeczna nr 26

Puławska

Mokotów

7 (-)

87 (-)

8

Dwujęzyczne STO nr 5

Paryska

Praga Południe

8 (-)

86 (-)

35

Społeczna nr 2

Dziatwy

Białołęka

9 (-)

86 (-)

21

Katolicka nr 7

Astronautów

Włochy

10 (7)

85 (88)

67

Niepubliczna nr 47

Balo

Ursynów

11 (15)

85 (86)

34

STO nr 14

Bachmacka

Mokotów

12 (5)

85 (90)

12

Multischool International School

Niedźwiedzia

Mokotów

13 (1)

84 (95)

47

Społeczna nr 1

Polinezyjska

Ursynów

14 (3)

84 (91)

40

STO nr 9

Wiolinowa

Ursynów

15 (17)

83 (85)

60

Sióstr Felicjanek nr 28

Azaliowa

Wawer

16 (14)

83 (87)

41

Prywatna nr 92

Patriotów

Wawer

17 (-)

83 (-)

33

STO nr 4

Traktorzystów

Ursus

18 (-)

83 (-)

22

Dwujęzyczna nr 1

Wspólna

Śródmieście

19 (13)

82 (87)

60

Z oddziałami dwujęzycznymi nr 20

Obrzeżna

Mokotów

20 (-)

82 (-)

58

Żagle

Pożarskiego

Wawer

Wyniki z języka angielskiego opublikujemy wkrótce.


Czytaj dalej

Burza w sprawie zabudowy Czerniakowa Południowego. Co mówią urzędnicy, aktywiści i media?

Burza w sprawie zabudowy Czerniakowa Południowego. Co mówią urzędnicy, aktywiści i media?

Uchwalenie planu miejscowego dla Czerniakowa Południowego wywołało burzę. W powodzi emocji i fakenewsów, zebraliśmy w jednym miejscu rozsypane po Internecie wypowiedzi i argumenty osób, które są w tym temacie najlepiej zorientowane.

Wczorajszy wpis na Facebooku wpływowej ilustratorki książek, Zosi Dzierżawskiej wywołał prawdziwą burzę wśród miejskich społeczników. W ciągu kilku godzin jej emocjonalny wpis o betonowaniu przedpola Jeziorka Czerniakowskiego udostępniło ponad tysiąc sześciuset Internautów, a kolejne dwa i pół tysiąca poparło petycję w sieci. Gorący temat podchwyciły stołeczne i ogólnopolskie media, od Gazety Wyborczej, przez TVN Warszawa, po PAP, Rzeczpospolitą i TVP Info. Do sprawy odnieśli się też czołowi urzędnicy, na czele z prezydentem Warszawy, Rafałem Trzaskowskim.

Jako portal, który wprowadził temat zabudowy Czerniakowa Południowego do publicznego obiegu, czujemy się w obowiązku zebrać rozproszone po Internecie wypowiedzi osób, które najwięcej wiedzą o planie miejscowym i wciąż mają wpływ na przyszłość tych terenów. Choć plan miejscowy stał się już faktem, wciąż można wykorzystać dobrą wolę decydentów do tego, by – po kilkunastu latach deklaracji – doprowadzić wodę do rezerwatu przyrody Jeziorko Czerniakowskie i zachować ten teren dla przyszłych pokoleń.

Rafał Trzaskowski, Prezydent Warszawy

Drodzy Państwo, NIE MA MOWY o betonowaniu jeziorka Czerniakowskiego! To klasyczny fakenews!

Plan służy temu, żeby jeziorko i podobne, bezcenne miejsca chronić przed niekontrolowaną zabudową. Uchwalenie planu=zrównoważony rozwój stolicy z troską o przyrodę. Brak planu=chaos i „wolna amerykanka”. Efekt uchwalenia planu jest więc dokładnie odwrotny, niż przedstawia się to w zarzutach!

Problemem Miasto Stołeczne Warszawa jest właśnie brak planów zagospodarowania – mówiłem o tym w kampanii wyborczej, a plan dla Czerniakowa Południowego jest częścią nadrabiania zaległości. Planów potrzebuje miasto, planów oczekiwały setki warszawiaków, z którymi rozmawiałem na spotkaniach, planów potrzebuje przyroda, która bywa bezbronna właśnie wtedy, gdy nie są one uchwalone. M.in. tym planem na te potrzeby i oczekiwania odpowiadamy.

Nad planem pracował cały sztab specjalistów. Ich zadaniem była właśnie analiza kwestii przyrodniczych i wpływu planu na ochronę jeziora. Nie ma ryzyka wysuszania jeziorka – wykluczyły je pogłębione analizy ekspertów. Plan może się wręcz przyczynić do zasilania jeziorka czystą wodą.

Nie mam wątpliwości, że osobami podnoszącymi sprzeciw wobec planu zagospodarowania dla Czerniakowa Południowego kieruje szczera troska o miasto i przyrodę. Ale źródłem tego sprzeciwu są nieprawdziwe i nierzetelne informacje. Gwarantuję, że ten plan dba dokładnie o te same kwestie, które są bliskie sercom protestujących – plan to gwarancja ochrony jeziorka i jego otoczenia przed niekontrolowaną zabudową.

(…) Projekt planu dla Czerniakowa Południowego zachowuje szeroki centralny pas zieleni, ze zbiornikami wodnymi. Ideą planu jest zapewnienie zielonych plant – okrężnego układu ogólnodostępnej zieleni. Plan uwzględnia ochronę Jeziorka Czerniakowskiego, a przede wszystkim otuliny rezerwatu. Zadbaliśmy o to, aby w obszarach tych utrzymany został wysoki wskaźnik powierzchni biologicznie czynnej na poziomie 60 proc. – i to na gruncie rodzimym. Staramy się projektować przyjazne mieszkańcom, ale też przyrodzie miasto – zielone i otwarte”.

Michał Olszewski, Wiceprezydent Warszawy odpowiedzialny za planowanie przestrzenne

Nie ma mowy o betonowaniu Jeziorka Czerniakowskiego!

Uchwalony wczoraj plan miejscowy Czerniakowa Pld:
1. Nie obejmuje rezerwatu jez. Czerniakowskiego;
2. Wprowadza ochronę otuliny tego rezerwatu – wprowadza wysoki wskaźnik powierzchni biologicznej i zielone korytarze;
3. Chroni stosunki wodne i wprowadza dodatkowe rozwiązania w zakresie zasilania w wodę samego Jeziorka;

Tylko plany miejscowe chronią nas przed chaotyczna zabudową i pozwalają nam na kształtowanie zrównoważonego miasta!

(…) Już dzisiaj poziom wody w jeziorku jest powyżej poziomu wód gruntowych – potwierdzają to badania realizowane w ramach planu. Właśnie dlatego wprowadziliśmy do planu specjalne rozwiązania, które gwarantują zasilanie jeziorka dodatkowymi zbiornikami na terenie tego planu! Polecam briefing z dzisiaj –  https://www.facebook.com/ZielonaWwa/videos/2492501484194285

(…) 1. Nie ma mowy o zabetonowanie jeziorka, bo plan kończy się 100 m od niego i jest bardziej oddalony niż osiedla na południu;
2. Już dzisiaj jest kilkanaście wniosków o intensywna zabudowę w tym rejonie! A kilka decyzji już zostało skonsumowanych i budynki już tam stoją! Jeśli chcemy wprowadzić porządek i chronić tereny cenne przyrodniczo to można zrobić to tylko planem miejscowym!
3. Plan wprowadza rozwiązania, które wprowadzają dodatkową ochronę ponad to co wynika z planu ochrony dla jeziorka Czerniakowskiego!

Jeśli nie ma Pan czasu na czytanie całego planu polecam dzisiejszy briefing:  https://www.facebook.com/ZielonaWwa/videos/2492501484194285

Marlena Happach, Drektor Biura Architektury Warszawy

Przez media przelała się dyskusja o Czerniaków Południowy – kolejny po Augustówce plan na łuku Siekierkowskim. Obszar planu liczy ok 90ha, projekt przygotowała arch. Krystyna Solarek. Walcząc o klimat warto pamiętać, że zrównoważony rozwój to też planowanie miasta w obszarach dobrze skomunikowanych, blisko centrum miasta. Nowe wielofunkcyjne osiedla z parkami (50 ha bez zabudowy!), szkołami, przedszkolami oraz zabudową – w przypadku Czerniakowa ekstensywną – to gwarancja podróży transportem publicznym, bez generowania korków i smogu, nowe miejsca pracy i możliwość realizacji urządzonych terenów zieleni.

(…) MPZP nie obejmuje rezerwatu Jeziorka Czerniakowskiego. Plan respektuje ochronę otuliny, wprowadza tereny dostępnej publicznej zieleni, pierścień połączonych jeziorek i niecek, 60% pbc, przeważająca zabudowę jednorodzinną. Więcej o temacie na konferencji prasowej.  https://www.facebook.com/ZielonaWwa/videos/2492501484194285?sfns=mo

Justyna Glusman, dyrektor koordynator Warszawy ds. zieleni i zrównoważonego rozwoju

Wątek zieleni pojawia się w zdecydowanej większości miejskich tematów, nie posiadam uprawnień nadzorczych nad innymi członkami zespołu, choć oczywiście rozmawiamy o ochronie przyrody przy okazji różnych wątków. Natomiast w tym przypadku nie miałam okazji zapoznać się z planem wiec trudno mi się merytorycznie wypowiedzieć. Wiem natomiast, ze RDOS, który uzgadniał plan, nie miał uwag odnośnie ochrony tego terenu. Otulina rezerwatu jest chroniona Planem Ochrony dla Rezerwatu. Akurat sam rezerwat i większość otuliny jest w sąsiednim planie.

Marek Szolc, przewodniczący Komisji Ładu Przestrzennego przy Radzie Warszawy

Studium przewiduje zabudowę tego terenu – od lat. Jego część to rzeczywiście zachodni fragment otuliny rezerwatu, ale ten ma obowiązujący plan ochrony rezerwatu uchwalony przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska (niezależną od miasta, to część administracji centralnej). Według planu ochrony na terenie dopuszczalna jest zabudowa, ale wymagane jest zachowanie 60% powierzchni biologicznie czynnej. Przyjęty plan zagospodarowania spełnia ten wymóg. Niestety, ze względu na studium nie możemy tam uchwalić planu, który przewiduje 100% terenów zielonych – plan sprzeczny ze studium byłby uchylony. Uchwalenie planu dla tego terenu jest pilne – mamy tam wiele prywatnych terenów, na które mogą zostać wydane WZ-tki. Bez planu zostanie tam zbudowany substandardowy kawałek miasta. Plan zapewni, że na pewno zostanie zachowana powierzchnia biologicznie czynna niezbędna wg. planu RDOŚ do trwałej ochrony rezerwatu.

(…) Warunki dla tego terenu określa plan ochrony rezerwatu uchwalony przez RDOŚ. To jest dla obszaru chronionego wiążące kryterium i to z nim ma być zgodny plan zagospodarowania. Studium określa po prostu, że to teren przeznaczony pod zabudowę.

(…) Prace nad nowym studium będą trwały jeszcze minimum 3 lata, to jest gigantyczny dokument, wpłynęło dziesiątki tysięcy uwag. A tereny objęte planem są w dużej części prywatne, tam już w otulinie rezerwatu zbudowano jedno deweloperskie osiedle.

Krzysztof Herman, Przewodniczący Rady Fundacja „Na Miejscu”, Adiunkt w Katedrze Sztuki Krajobrazu SGGW

Zupełnie przypadkiem dziś prezydent Rafał Trzaskowski miał konferencję o planach strategii przystosowań miasta do skutków kryzysu klimatycznego (świetnie że powstaje). Mówił na niej m.in. o tym, że trzeba miasto przygotować na możliwe dramatyczne scenariusze – wzmożone opady, okresy suszy i ekstremalnego gorąca, a także powodzie. Tego samego dnia Rada Warszawy większością przegłosowuje plan miejscowy zakładający zabudowanie łąk tuż przy jeziorku Czerniakowskim (na terenach zalewowych, zagrożonych powodziami) co w konsekwencji najprawdopodobniej spowoduje obniżenie się lustra wody w jeziorku w kierunku jego zniknięcia, osuszenie łąk, przerwanie pasa ekologicznego w stronę Wisły. Oczywiście to jest konsekwencja wielu lat zaniedbań. Plan powinien tam powstać wiele lat temu (uchwalano go podobno 20 lat). Teraz jest masa prywatnych gruntów i zagrożenie tym, że bez planu pozwalającego na zabudowę, będzie wolna amerykanka na Warunkach Zabudowy.

Generalnie super ze kolejne plany są uchwalane. W kwestii planu Czerniakowa zgadzam się z Agnieszka Nowak, że priorytetem w ramach dogęszczania powinny być tereny już uzbrojone, miejsca w których jest już miasto, a nie wartościowe przyrodniczo obszary łąk, albo ogródków działkowych. Szkoda że są takie sytuacje których się nie da uniknąć ze względu na zapisy studium i decyzje poprzedników. Konsekwencją tej, nawet mało zwartej zabudowy będzie jeszcze bardziej przyspieszone obniżanie się poziomu wody w Jeziorku Czerniakowskim. Powierzchnia biologicznie czynna na tych osiedlach (te 60%) to nie będzie powierzchnia przyrodniczo cenna tylko „powierzchnia gruntu pokryta roślinnością”. Kilka lat temu w ramach inkubatora zorganizowanego przez miasto robiliśmy takie symulacje jak powinno być dogęszczane miasto tak, żeby unikać zabudowywania „zielonych nieużytków”, klinów przewietrzających etc.  http://2030.um.warszawa.pl/…/mieszkania2030-raport-z…/

(…) Priorytetem w ramach koniecznego dogęszczania miasta powinny być tereny już uzbrojone, miejsca w których jest już infrastruktura, a nie wartościowe przyrodniczo obszary łąk, albo ogródków działkowych. Kilka lat temu w ramach inkubatora zorganizowanego przez miasto robiliśmy takie symulacje jak powinno być dogęszczane miasto tak, żeby unikać zabudowywania „zielonych nieużytków”, klinów przewietrzających etc.  http://2030.um.warszawa.pl/…/mieszkania2030-raport-z…/

Jan Śpiewak, aktywista miejski, szef stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa

Walka z suszą, smogiem i globalnym ociepleniem po warszawsku. Możemy pożegnać się właściwie z Jeziorkiem. Tak intensywna zabudowa w najbliższym otoczeniu doprowadzi do jego ostatecznego wysuszenia. Pieniądze i zyski dla deweloperów znowu wygrały z interesem mieszkańców

(…) Każdy metr w głąb ziemi przy budowie domów to mniej wody. Zabudowa jednorodzinna nie wpływa na wody podziemne w taki sposób jak kloce JW construction wbijające się kilkanaście a nawet kilkadziesiąt metrów pod ziemię.

 https://twitter.com/i/status/1147129527824539648

Jan Mencwel, lider stowarzyszenia aktywistów Miasto Jest Nasze

W czasach #KryzysKlimatyczny nie powinno się dopuszczać budowania osiedli na terenach zielonych w miastach. Tereny pofabryczne + dogęszczanie

Grzegorz Piątek, krytyk architektury

To zgoda na zabudowę dziewiczego terenu aka greenfield, czego powinno się unikać. [Moim zdaniem] dopuszczalna powinna być zabudowa usługowa-biurowa-hotelowa jedynie przy Powsińskiej.

Zosia Dzierżawska, ilustratorka książek

Dzisiaj uchwałą Rady Miasta idzie pod topór (walec?) dewelopera prawie cała otulina Rezerwatu Jeziorko Czerniakowskie. 90 hektarów łąk, których zabetonowanie oznacza również koniec samego rezerwatu i wyschnięcie Jeziorka. Zamiast „enklawy przyrodniczej stolicy”, którą chwali się miasto na swoich stronach, zamiast ostoi dla wielu gatunków roślin i zwierząt, będzie kolejne „prestiżowe osiedle w kameralnej lokalizacji” i szpaler biurowców. To byłoby na tyle z Zielonej Warszawy, zrównoważonego rozwoju i walki ze zmianami klimatu, którymi tak chwali się Rafał Trzaskowski.

Media o sprawie:

 http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,24965927,jeziorko-czerniakowskie-oddane-w-rece-deweloperow-radni-zgodzili.html

 http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24965523,kwartaly-domow-dla-11-tys-ludzi-oraz-biura-i-sklepy-powstana.html?fbclid=IwAR09V6IeoH7i3T1HUjamUQ5IkupwhTYmRN_1tir84s_sJyfouLWceoe820I

 http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24967480,burza-nad-zabudowa-czesci-lak-przy-jeziorku-czerniakowskim.html

 https://nieruchomosci.dziennik.pl/news/artykuly/601863,warszawa-jeziorko-czerniakowskie-osiedle-deweloper-nieruchomosci.html?fbclid=IwAR1MUdrV5nFIy_jtMiQ3HhczJo521Y1ahNbXedbn1QwoUkqFfyjPoerTDPA

 https://www.panskaskorka.com/jeziorko-czerniakowskie-fakty-i-mity/?fbclid=IwAR2GXjZFU1yCJFQG9sMyxTujuENxYerss0pMuBuKlLl9mA4meRkFZd0BM8I

 https://www.tvp.info/43349389/jeziorko-czerniakowskie-oddane-w-rece-deweloperow

 https://www.elle.pl/decoration/artykul/przy-warszawskim-jeziorku-czerniakowskim-powstanie-osiedle-190705124632

 https://wawalove.wp.pl/jeziorko-czerniakowskie-oddane-w-rece-deweloperow-dziekujemy-rafale-trzaskowski-6399187260216961a

 https://www.wprost.pl/warszawa/10231006/jeziorko-czerniakowskie-w-rekach-deweloperow-na-pobliskich-lakach-powstanie-ogromne-osiedle.html

 https://www.rp.pl/Warszawa/190709638-89-hektarow-dla-deweloperow-Osiedla-wokol-Jeziorka-Czerniakowskiego.html

 https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,spozniona-awanturabr-o-plan-dla-czerniakowa,294760.html

 https://noizz.pl/ekologia/jeziorko-czerniakowskie-w-rekach-deweloperow-zdecydowali-radni/2kczh9b

 https://warszawa.onet.pl/warszawa-jeziorko-czerniakowskie-zniknie-kontrowersyjna-decyzja-radnych/3z6538t


Czytaj dalej

Sadyba daleko w wynikach sprawdzianu ósmoklasisty z polskiego

Sadyba daleko w wynikach sprawdzianu ósmoklasisty z polskiego

Obie publiczne podstawówki ze starej Sadyby osiągnęły przeciętne wyniki z polskiego w tegorocznym sprawdzianie ósmoklasisty. Znalazły się dopiero w drugiej setce stołecznych szkół.

Mimo prestiżu i aury ekskluzywności, stara Sadyba posiada przeciętną bazę oświatową w zakresie nauczania języka polskiego. Tak wynika z wyników tegorocznego sprawdzianu ósmoklasisty. Na 326 stołecznych szkół podstawowych, szkoła podstawowa nr 103 przy Limanowskiego osiągnęła średni wynik z języka polskiego na poziomie 77% (przy 51 uczniach zdających), a szkoła podstawowa nr 115 przy Okrężnej – 73% (przy 47 uczniach zdających). Pierwsza z tych szkół uzyskała tym samym dopiero 103. miejsce w skali Warszawy i 15. miejsce na Mokotowie.

Najlepsze szkoły podstawowe w nauczeniu języka polskiego zlokalizowane są na Ursynowie. Z 38 podstawówek w tej dzielnicy, aż 15 uzyskało tam średnie wyniki z języka polskiego przekraczające 80%. Bardzo dobre wyniki zdobyły też szkoły podstawowe w Wesołej (4 szkoły ze średnimi wynikami powyżej 80% na 9 istniejących) i na Żoliborzu (4 szkoły na 10). Najmniejszy odsetek podstawówek bardzo dobrze uczących polskiego notują w stolicy: Bemowo (1 szkoła ze średnią 80% i wyżej na 14 działających), Białołęka (1 na 18), Praga Północ (1 na 9), Ursus (1 na 8), Wilanów (0 na 6) i Włochy (1 na 9).

Podsumowanie indywidualnych wyników szkół z języka polskiego również dowodzi dominacji Ursynowa. W pierwszej dwudziestce szkół znalazło się aż 7 placówek z tej dzielnicy. Po 3 szkoły z wysokimi wynikami mieszczą się w Śródmieściu i na Mokotowie.

20 najlepszych szkół podstawowych w Warszawie pod względem wyników z polskiego na sprawdzianie ósmoklasisty w 2019






















Miejsce

Średni wynik w procentach

Liczba uczniów

Szkoła

Ulica

Dzielnica

1

95

47

Społeczna nr 1

Polinezyjska

Ursynów

2

94

47

Przy Społecznym Liceum nr 4

Hawajska

Ursynów

3

91

40

STO nr 9

Wiolinowa

Ursynów

4

90

29

Prywatna nr 51

Przy Parku

Ochota

5

90

12

Multischool International School

Niedźwiedzia

Mokotów

6

88

99

Nr 112 Przymierza Rodzin

Grzegorzewskiej

Ursynów

7

88

67

Niepubliczna nr 47

Balo

Ursynów

8

88

36

STO nr 10

Ostrobramska

Praga Południe

9

88

30

Prywatna nr 81

Nowowiejska

Śródmieście

10

88

15

STO nr 16

Al. Solidarności

Śródmieście

11

88

12

Katolicka

Przy Bażantarni

Ursynów

11

88

12

Muzyczna 1. Stopnia

Tyszkiewicza

Wola

13

87

60

Z oddziałami dwujęzycznymi nr 20

Obrzeżna

Mokotów

14

87

41

Prywatna nr 92

Patriotów

Wawer

15

86

34

STO nr 14

Bachmacka

Mokotów

16

86

5

Muzyczna 1. Stopnia

Miodowa

Śródmieście

17

85

60

Sióstr Felicjanek nr 28

Azaliowa

Wawer

18

85

49

STO nr 24

Powstańców Śląskich

Bemowo

19

85

38

Nr 313

Cybisa

Ursynów

20

85

31

Nr 353

Cieplarniana

Wesoła

Wyniki z matematyki i języka angielskiego opublikujemy w kolejnych dniach.


Czytaj dalej

Klamka zapadła. Przy Jeziorku Czerniakowskim wyrośnie ogromne osiedle

Klamka zapadła. Przy Jeziorku Czerniakowskim wyrośnie ogromne osiedle

Po 13 latach od uchwały o rozpoczęciu prac, Rada Warszawy podejmie w czwartek decyzję o losie łąk przy Jeziorku Czerniakowskim. Z projektu planu miejscowego dla Czerniakowa Południowego wynika, że na dziewiczych terenach powstanie dobrze rozplanowane miasto z wszystkimi usługami potrzebnymi mieszkańcom.

Czerniaków Południowy to 89 hektarów między Jeziorkiem Czerniakowskim i Trasą Siekierkowską. Ponad połowę tego terenu (50 ha) zajmują dziewicze pola, zamieszkałe przez wiele rzadkich gatunków zwierząt. Część łąk należy do otuliny rezerwatu przyrody Jeziorko Czerniakowskie, przez część przechodzi kanał zasilający Jeziorko i korytarz napowietrzający Warszawę.

O ile ekolodzy i mieszkańcy okolic od lat protestują przeciwko zabudowie tego wartościowego przyrodniczo terenu (internetową petycję przeciwko zabudowie podpisało ponad tysiąc osób), o tyle urbaniści widzą w nim prawdziwy skarb, idealny teren pod zabudowę. Według Studium Zagospodarowania Warszawy, „jest to jeden z nielicznych dużych obszarów wolnych od zabudowy, położony w strefie miejskiej. Struktura przestrzenna, lokalizacja obszary oraz jego dobre położenie komunikacyjne (ul. Czerniakowska, Al. Sikorskiego, Trasa Siekierkowska) stanowią niekwestionowane walory pozwalające na stworzenie dużego współczesnego założenia urbanistycznego. Również możliwości uzbrojenia wynikające z bliskiego położenia urządzeń źródłowych i magistralnych czynią ten teren atrakcyjnym inwestycyjnie”.

Po 13 latach od powzięcia pierwszej uchwały o stworzeniu planu miejscowego dla Czerniakowa Południowego, Rada Warszawy podejmie w najbliższy czwartek decyzję o ostatecznym kształcie tego dokumentu. Od tego momentu zabudowa ruszy w mgnieniu oka. Kilku dużych inwestorów ma już bowiem od lat wykupione tereny, gotowe decyzje środowiskowe i pozwolenia na budowę.

Co powstanie?

Nowa dzielnica na Łuku Siekierkowskim to przykład nowoczesnego myślenia o mieście – tzw. wygodnej lokalności. Jest tu gęsta sieć dróg, w tym dróg dogodnych dla transportu publicznego. Są też place, szerokie pasy zieleni, kilka stref sportu i oświaty. Są też usługi w parterach bloków oraz miejsce na lokalne centrum handlowe (bez hipermarketów). Co ważne, wszystkie funkcje i usługi potrzebne mieszkańcom znajdują się na miejscu – w ramach nowej dzielnicy. Nie ma potrzeby szukania boisk, sklepów czy zajęć kulturalnych poza Czerniakowem. Rodzice nie muszą też dowozić dzieci do szkół i przedszkoli w innych częściach Mokotowa.

Strefa biurowców i handlu detalicznego

A co z zabudową? Przewidziano trzy strefy. Najbardziej wysunięta na zewnątrz to strefa biurowców i usług handlu detalicznego. Rozciągać się ona będzie wzdłuż Trasy Siekierkowskiej, stanowiąc barierę akustyczną dla zabudowy mieszkaniowej w głębi terenu. Najwyższym budynkiem w tej strefie będzie położony przy skrzyżowaniu z Czerniakowską obiekt o wysokości do 30 metrów (ok. 9 kondygnacji). Budynek będzie tylko trochę niższy od 8-piętrowego biurowca ZUS, stojącego po drugiej stronie skrzyżowania, przy Czerniakowskiej. Nowy obiekt będzie ostatecznie pozbawiony strzelistych wież, o które występował inwestor – firma Mayland Real Estate. W koncepcji z 2007 roku inwestor planował postawić dwa wieżowce o wysokości aż 140 metrów każdy. Ich powstaniu sprzeciwili się planiści i urzędnicy miasta. Sam budynek też różni się mocno od tego, czego pierwotnie chciał deweloper. W decyzji środowiskowej z 2011 roku, która została uchylona dwa lata później, biurowiec w narożniku Czerniakowskiej i Witosa miał mieć 55 metrów i 15 kondygnacji naziemnych.

O ile na pierwszych dwóch działkach od strony skrzyżowania Witosa i Czerniakowskiej mogą ostatecznie powstać budynki o maksymalnej wysokości 30 metrów, o tyle na kolejnych działkach wzdłuż Trasy Siekierowskiej budynki będą schodzić coraz niżej. Na kolejnej działce maksymalna zabudowa wyniesie 24 metry (7 kondygnacji), na kolejnych trzech 20 metrów (6 kondygnacji). Na ostatniej działce, najbliżej mostu, biurowce będą mieć maksymalnie 17 metrów (5 kondygnacji).

Strefa wielorodzinna

Druga strefa to zabudowa wielorodzinna, z usługami w parterach bloków. Bloki okalają osiedle od zachodu i północy. Od zachodu bloki będą się ciągnąć w jednej linii wzdłuż Czerniakowskiej, poniżej skarpy bernardyńskiej, od tyłów ulicy Grzesiuka aż do apartamentowców Marvipolu. Ich wysokość będzie taka sama jak obecnych bloków na osiedlu Mokotów Park przy Bernardyńskiej 16. Mają mieć maksymalnie 19-20 metrów i nie więcej niż 6 kondygnacji.

Od strony północnej, tj. Trasy Siekierkowskiej, bloki wielorodzinne znajdą się w drugim rzędzie zabudowy, za wspominanymi biurowcami. Będą dochodzić do 18-17 metrów i 6 kondygnacji. Nieco bardziej w głąb osiedla będzie można spotkać niższe bloki – o wysokości do 13 metrów i 4 kondygnacji.

Strefa jednorodzinna

Otoczona od północy i zachodu przez bloki, strefa jednorodzinna zajmie jedną trzecią powierzchni nowego osiedla. Dalej od Jeziorka Czerniakowskiego plan miejscowy dopuszcza budowę domów jednorodzinnych, bliźniaczych i szeregowych o maksymalnej wysokości 12 metrów i 3 kondygnacji. Minimalna wielkość działki wyniesie 150 m2. 60 procent działki ma zajmować powierzchnia biologicznie czynna, do której nie będą zaliczać się nasadzenia na dachach. Plan miejscowy zabrania budowy osobnych garaży przydomowych i nakazuje, by domy jednorodzinne miały płaskie dachy.

Bliżej Jeziorka Czerniakowskiego, w tzw. strefie F planu ochrony tego rezerwatu przyrody, mają obowiązywać nieco wyższe wymagania wobec domów jednorodzinnych. Tu minimalna działka będzie dwa razy większa niż w głębi osiedla. Zamiast 150 m2 musi być co najmniej 300 m2. Dom będzie za to mniejszy – może mieć maksymalnie 10 metrów i 2 kondygnacje. Reszta wymogów pozostaje w mocy – 60 procent powierzchni zielonej, brak osobnych garaży. Jedyne ustępstwo estetyczne polega na dopuszczeniu poza dachami płaskimi również dachów spadzistych.

Plany bez pokrycia

Nowoczesne rozplanowanie miasta wiąże się z dużymi kosztami. Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym Warszawa będzie musiała zbudować drogi publiczne, place miejskie i tereny zieleni. Będzie też musiała pokryć roszczenia prywatnych inwestorów, wynikające z ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Chodzi o „roszczenia związane z ograniczeniem lub niemożnością korzystania z nieruchomości w dotychczasowy sposób lub zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem, poniesioną rzeczywistą szkodą, a także ze zmiana wartości nieruchomości”. Jak czytamy w uzasadnieniu do projektu planu miejscowego dla Czerniakowa Południowego, w przypadku tego zamierzenia „są to koszty związane z wykupem gruntów pod realizację inwestycji celu publicznego.” Co ważne, dzielnica Mokotów, która silnie oponowała przeciwko tworzeniu rozbudowanej siatki ulic, placów miejskich i terenów parkowych, będzie musiała ponieść koszty roszczeń w ciągu 6 miesięcy od ich zgłoszenia. To mocno obciąży dzielnicowy budżet.

Problem w tym, że ambitne plany nie są powiązane z finansowaniem. Projekt planu miejscowego wskazuje, że „kwoty na realizację ww. zadań powinny być przewidziane w Wieloletniej Prognozie Finansowej m.st. Warszawy a także w nowych uchwałach budżetowych Rady m.st. Warszawy.”

Niestety, skarbnik miasta przyznaje, że pieniędzy na te zadania nie ma ani w tym roku, ani w kolejnych 20 latach. W opinii do projektu uchwały Rady Warszawy, skarbnik wspomina o prawdopodobnym powstaniu roszczeń właścicieli wobec miasta. Pisze też, że „miasto będzie zobowiązane do realizacji zadań z zakresu inwestycji celu publicznego, które nie zostały zaplanowane w Wieloletniej Prognozie Finansowej m.s.t Warszawy na latach 2019-2045.”

Kontrowersyjne targowisko

Poza zagospodarowaniem dziewiczych łąk nad Jeziorkiem Czerniakowskim, plan miejscowy dla Czerniakowa Południowego przewiduje również drobne zmiany na zabudowanym terenie wielorodzinnym spółdzielni Energetyka przy Bernardyńskiej.

Największe kontrowersje wywoływał dotąd pomysł nowego przeznaczenia dla dwóch działek przy Gołkowskiej, położonych przy tamtejszym kościele i zakonie Bernardynów. Dzielnica Mokotów wolała, by w miejsce obecnego parkingu przy sklepie Hamann, powstać mogło targowisko. Na to nie chcieli się zgodzić urzędnicy ze stołecznego ratusza.

Mimo kilkukrotnej wymiany opinii między urzędami ostatecznie na swoim postawił główny ratusz. Na miejscu obecnego parkingu może powstać nowy budynek o wysokości od dwóch do trzech kondygnacji (6 do 12 metrów). Podstawowe przeznaczenie tej działki to handel detaliczny oraz usługi biurowe i administracyjne. Parking stanowi przeznaczenie dopuszczalne, co oznacza, że zająć może nie więcej niż 30 procent powierzchni. Nie ma tu jednak mowy o targowisku.

Bazar może natomiast powstać na sąsiedniej działce, na której obecnie znajduje się m.in. sklep Hamann. Podstawowe przeznaczenie tej działki to handel detaliczny z obiektami sprzedaży o powierzchni do dwóch tysięcy metrów kwadratowych oraz właśnie targowisko. Możliwe są tez funkcje biurowe i administracyjne. W przypadku zmiany zagospodarowania tej działki, nowy budynek musi mieć od jednej do trzech kondygnacji, tj. od trzech do dwunastu metrów.

Decydujące najbliższe dni

Losy najbardziej atrakcyjnego inwestycyjnie terenu w Warszawie zdecydują się w najbliższych dniach. Najpierw projekt planu miejscowego dla Czerniakowa Południowego trafi na wtorkowe posiedzenie komisji ds. ładu przestrzennego przy Radzie Warszawy. W czwartek plan miejscowy będzie natomiast głosowany na sesji Rady Warszawy. W przypadku pozytywnej decyzji, plan wejdzie w życie po 40 dniach od daty jego ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego.


Czytaj dalej

Tylko pięć projektów ze starej Sadyby zgłoszono do budżetu obywatelskiego

Tylko pięć projektów ze starej Sadyby zgłoszono do budżetu obywatelskiego

Rewolucyjne zmiany w zasadach budżetu partycypacyjnego odstraszyły mieszkańców. W tym roku mieszkańcy starej Sadyby zgłosili nie dwadzieścia, jak w latach poprzednich, a tylko pięć projektów.

Już widać pierwsze konsekwencje wprowadzenia nowych zasad budżetu partycypacyjnego, przemianowanego od tego roku na budżet obywatelski. Rezygnacja z podziału budżetu dzielnicy na budżety osiedli spowodowała, że z listy projektów zgłaszanych przez mieszkańców zniknęły małe lokalne pomysły. W grze pozostały tylko duże projekty, które mogą liczyć na przyciągnięcie zainteresowania osób spoza bezpośredniego sąsiedztwa.

Pięć projektów na starej Sadybie

Na starej Sadybie zgłoszono tylko pięć projektów. Najdroższy z nich to wsparcie modernizacji Ośrodka Sportu i Rekreacji przy Jeziornej 4. Za 445 400 złotych autor projektu, Marek Maliszewski chciałby wyremontować tzw. WOPR-ówkę przy kąpielisku Jeziorka Czerniakowskiego. W zakres prac wchodziłoby m.in. wykonanie podjazdu dla niepełnosprawnych, wykonanie 3 łazienek oraz remont elewacji i ocieplenie budynku.

Tylko sto tysięcy mniej – a dokładnie 343 500 złotych – ma kosztować projekt Czerkokrokodylusy z zaginionej legendy o Sadybie. Katarzyna Derkacz-Gajewska planuje stworzyć 15 rzeźb Czerkokrokodylusów w okolicach Jeziorka Czerniakowskiego. Półmetrowej wielkości rzeźby zostałyby ustawione na ścieżce edukacyjnej wzdłuż jeziorka Czerniakowskiego, na Skwerze Starszych Panów, Placu Rembowskiego, oraz ulicach Jeziornej i Goczałkowickiej.

Do tegorocznego budżetu obywatelskiego zgłoszono również rewitalizację placu zabaw w parku Skwer Ormiański. 185 tysięcy złotych ma być przeznaczone na częściową wymiana nawierzchni bezpiecznej, montaż trampoliny w wyznaczonym okręgu w pobliżu ciągu pieszego oraz montaż dwóch bujaków (w pobliżu huśtawek, w miejscu gdzie dawniej znajdowały się bujaki). Projekt zakłada remont również pozostałych zabawek. Ma obejmować również rewitalizację huśtawek oraz wymianę domku ze zjeżdżalnią i drabinkami na nowy domek z dwoma zjeżdżalniami i drabinkami.
Rewitalizację przejdą urządzenia do ćwiczeń. Wreszcie zainstalowane zostaną 4 stoły do gry w szachy i inne gry planszowe (na twardym podłożu, poza placem zabaw).

Zdaniem autora, „plac zabaw wymaga pilnej modernizacji, w powierzchni znajdują się dziury, wystają ostre metalowe części – pozostałości po starych urządzeniach. Stwarza to zagrożenie dla bezpieczeństwa dzieci. Z placu zabaw zostały usunięte 3 urządzenia i nie zostały zainstalowane w ich miejsce nowe. Drewniane części w domku ze zjeżdżalnią, takie jak drabinki i schodki, są niekompletne i również stwarzają zagrożenie dla dzieci. Z części metalowych pozostałych urządzeń schodzi farba.” Lista mankamentów wymienionych przez autora jest dłuższa. „Brakuje urządzeń dla najmłodszych dzieci w wieku 1-3 lata. W sąsiedztwie placu zabaw znajdują się 4 przedszkola lub żłobki oraz szkoła podstawowa. Instalacja stołów do gry w szachy i gry planszowe pozwoli młodzieży i seniorom na wspólne spędzanie czasu i integrację międzypokoleniową” – pisze pomysłodawca rewitalizacji.

Do budżetu obywatelskiego powraca projekt, który nie zakwalifikował się w roku ubiegłym. Za 180 tysięcy złotych powstać ma astronomiczny zegar o wysokości ok. 3,5-m. Jak pisze autor, byłby on wyjątkowym w skali Warszawy symbolicznym elementem wyróżniającym dzielnicę Mokotów a w szczególności jej piękną zabytkową część – Miasto-Ogród Sadyba. Z zegara można by wyczytać nie tylko aktualną godzinę, ale również fazę księżyca, oraz kalendarz dni tygodnia i miesiąca. Dla uatrakcyjnienia pomysłu, zegar ma być wyposażony w tzw. „społeczny system nakręcania”. Jak czytamy w opisie projektu, „ma on polegać na wyprowadzeniu na zewnątrz zegara elementu naciągowego umożliwiającego każdemu zainteresowanemu przechodniowi „nakręcenie” mechanizmu.”

Najtańszą propozycją ze starej Sadyby jest zakup nowości książkowych dla wypożyczalni nr 27 przy ul. Bonifacego 90 (przy poczcie). Na nowe tytuły do biblioteki, którą dziennie odwiedza 100-150 osób, ma pójść 20 tysięcy złotych.

Czy wszystkie dotrwają do głosowania?

Powyższe pięć projektów podlega obecnie ocenie urzędników. Urzędnicy sprawdzają m.in. czy pomysły przewidziane są do realizacji na gruncie miejskim, czy zgromadziły wymaganą liczbę podpisów, czy faktycznie będą kosztować tyle, ile zakładają autorzy itd.

Projekty, które pozytywnie przejdą weryfikację urzędników, zostaną poddane pod głosowanie we wrześniu tego roku.


Czytaj dalej

Strażnik Jeziorka Czerniakowskiego już działa. Mamy jego telefon

Strażnik Jeziorka Czerniakowskiego już działa. Mamy jego telefon

Od tygodnia działa w terenie strażnik rezerwatu Jeziorko Czerniakowskie. Jako pierwsi podajemy jego telefon, pod którym należy zgłaszać prośby o interwencje.

Równo tydzień temu urząd miasta opublikował, a media przedrukowały oficjalny komunikat prasowy o powołaniu nowej instytucji – strażnika rezerwatu Jeziorko Czerniakowskie. Podano ogólnie, czym się ma zajmować, ale nie podano najważniejszego – godzin pracy i telefonu kontaktowego. Strażnik nie miał więc dotąd żadnych zgłoszeń.

Obowiązki strażnika

Jak powiedział portalowi Sadyba24.pl prezes Towarzystwa Miasto Ogród Sadyba, Jerzy Piasecki, który zainicjował i koordynuje akcję poprawy bezpieczeństwa nad Jeziorkiem Czerniakowskim, strażnik rezerwatu będzie pracować 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. W praktyce będą to trzy osoby, które będą się wymieniać. Wszystkie pochodzić będą z agencji ochrony Pantera.

Strażnik, noszący kamizelkę z oznaczeniem „Strażnik Jeziorka Czerniakowskiego”, będzie obchodzić cały teren ścieżki edukacyjnej wokół akwenu co 3 godziny. Ma monitorować bezpieczeństwo i porządek na terenie Rezerwatu Jeziorko Czerniakowskie.

Do obowiązków strażnika należy sprawdzanie, czy nie jest łamane prawo, a w szczególności: czy jest respektowany zakaz palenia ognisk i grilli, czy istnieją zagrożenia dla ludzi i mienia, czy dochodzi do dewastacji mienia (np. koszy na śmieci, ławek z tablicami edukacyjnymi, pomostów).  Strażnik musi również reagować w przypadku zauważenia przypadków spożywania alkoholu, zanieczyszczania (śmiecenia) terenu, oraz zakłócania spokoju. – Strażnik jeziorka przypilnuje, aby plażowicze nie palili grilla, ognisk, albo po prostu nie śmiecili. Może też zadzwonić po odpowiednie służby – tłumaczą przedstawiciele Zarządu Zieleni.  Służby prasowe urzędu miasta dodają: – Dodatkowym zadaniem strażnika jest sprawdzanie, czy przedstawiciele firmy odpowiedzialnej za utrzymanie czystości wywożą odpady zgodnie z harmonogramem.

Co powinien zrobić strażnik, gdy zauważy wymienione sytuacje? W pierwszej kolejności powinien poinformować sprawców o zasadach panujących w rezerwacie – ma do tego odpowiednią wiedzę, bo zna i posiada Plan Ochrony Rezerwatu Jeziorko Czerniakowskie. Powinien zwrócić uwagę odwiedzającym i wezwać ich do zaprzestania zachowań niezgodnych z prawem lub do opuszczenia terenu.

Zauważysz coś alarmującego – dzwoń

Każdy z trzech strażników będzie dostępny pod tym samym całodobowym numerem kontaktowym – 605 543 406. W zależności od powagi sprawy, strażnik albo rozwiąże problem sam, albo wezwie na pomoc odpowiednie służby. 

Duża część obowiązków strażnika pokrywa się z zadaniami straży miejskiej. W przypadku wykroczeń, można więc powiadomić o nich straż miejską, dzwoniąc na jej ogólny numer interwencyjny 986. Trzeba jednak pamiętać, że strażnicy miejscy – choć są powiadomieni o akcji poprawy bezpieczeństwa nad Jeziorkiem – nie są przypisani tylko do Jeziorka i słabiej znają teren.

Jak podkreśla Jerzy Piasecki, który koordynuje akcję i jest w bieżącym kontakcie z wszystkimi zaangażowanymi służbami, od strażnika Jeziorka przez straż miejską i policję, istnieją dwa przypadki, kiedy należy zapomnieć o alarmowaniu strażnika Jeziorka i straży miejskiej. Chodzi o zagrożenie życia lub zdrowia. W takim i tylko takim przypadku należy bezpośrednio dzwonić na policję pod numer 997.

Prezes Towarzystwa Miasto Ogród Sadyba zwraca uwagę, by zgłaszając sprawę na straży miejskiej lub na policji należy koniecznie podawać adres ul. Jeziorna albo hasło „Jeziorko Czerniakowskie” oraz podawać opisowo miejsce interwencji. Ul. Jeziorna i Jeziorko Czerniakowskie to hasła, które figurują w statystyce straży i policji. Dzięki ich wskazaniu w momencie zgłoszenia, Towarzystwo oraz Biuro Bezpieczeństwa w stołecznym ratuszu będą mogli co pewien czas sprawdzić liczbę i skuteczność interwencji służb.

– Nie zgłaszamy już interwencji pod numer 19115 – alarmuje Piasecki. Jego zdaniem, to dobry serwis miejski do załatwiania drobnych problemów mieszkańców, ale nie sprawdza się w sprawach bezpieczeństwa, wymagających szybkiej interwencji.  Operatorzy serwisu 19115 zbierają zgłoszenia i przekazują do odpowiednich służb – pełnią więc rolę pośrednika w kontakcie ze służbami. Tymczasem w sytuacji nagłej, liczy się każda minuta. Bezpośredni kontakt ze służbami jest wtedy bardziej skuteczny.

Co mogą zrobić sami mieszkańcy

Mieszkańcy okolic Jeziorka Czerniakowskiego też mają swoją rolę do wykonania. – Powinni reagować i edukować, jeśli jest to bezpieczne – mówi Piasecki. I wyjaśnia: – Powinni podejmować obywatelskie interwencje. Na przykład informować o zakazie palenia ognisk i prosić o ich zgaszenie. Warto powiadamiać służby lub strażnika dopiero w przypadku, gdy interwencja mieszkańca okaże się nieskuteczna.  Albo gdy mieszkaniec zauważy zagrożenie, które jest prawdopodobne, ale jeszcze nie zaistniało – na przykład gdy widzi grupę ludzi z alkoholem na polanie.

Prezes lokalnego stowarzyszenia jest zdeterminowany, by w akcję poprawy bezpieczeństwa nad Jeziorkiem Czerniakowskim zaangażowały się wszystkie służby. Na stronie internetowej organizacji, którą poleca, pisze: „Towarzystwo będzie monitorowało skuteczność działań i występowało raz w miesiącu do służb o status interwencji wraz z ich wynikiem”.

Piasecki apeluje też do mieszkańców. – Prosimy Was, także o informację, czy widzicie patrole poza plażą przy Jeziornej 4 – to bardzo ważne dla nas.

Lokalna organizacja chce wymóc na służbach porządkowych, by te wyszły w teren, a nie tylko przyjeżdżały pod budynek przy Jeziornej 4 i siedziały w samochodzie. Prezes organizacji precyzuje: – Na spotkaniach koordynacyjnych ustaliliśmy, że patrole nie będą się tylko ograniczały do plaży, ale będą odbywały się także wokół Jeziorka. Towarzystwo przekazało policji i straży mapki z zaznaczonymi miejscami szczególnie zagrożonymi paleniem ognisk. Zwracaliśmy uwagę, że newralgiczne są weekendy. Ustalamy też z zarządem zieleni miasta system oznakowania w formie piktogramów o zakazach na terenie rezerwatu.


Czytaj dalej

Młodzi Sadybianie polubili rowery

Młodzi Sadybianie polubili rowery

Uczniowie ze starej Sadyby wywalczyli wysokie miejsca w tegorocznej akcji Rowerowy Maj w Warszawie. Najlepiej spisali się młodzi Sadybianie ze szkoły podstawowej nr 103 przy Jeziornej.

Władze Warszawy i Zarząd Dróg Miejskich podały wyniki akcji Rowerowy Maj. W jej ramach uczniowie z kilkuset szkół i przedszkoli w Warszawie rywalizowali w maju o to, która klasa i placówka będzie najczęściej przyjeżdżała rano na lekcje rowerami.

Najlepszy wynik wśród publicznych placówek oświatowych na starej Sadybie wykręciła szkoła podstawowa nr 103 przy Jeziornej. Średnia frekwencja uczniów na rowerach wyniosła w niej 57,7%. To dało szkole 7. miejsce wśród 54 szkół podstawowych średniej wielkości w Warszawie. Wysokie wyniki szkoła zawdzięcza głównie postawie dzieci z najmłodszych klas. Pierwsze siedem miejsc w rankingu 29 klas tej szkoły zajęły klasy z poziomu 0, 1 i 2. Najlepsze cztery klasy – 2b, 0b, 2a i 1a – zanotowały wyniki powyżej 73%, w tym najlepsza klasa 2b aż 79,5%.

W tej samej kategorii szkół podstawowych średniej wielkości nieco gorszy wynik przypadł w udziale szkole podstawowej nr 115 przy Okrężnej. Placówka ta startowała w akcji po raz pierwszy. Średni wynik w wysokości 50,8% pozwolił jej objąć 16. pozycję. W przeciwieństwie do szkoły znad Jeziorka Czerniakowskiego wysoki wynik zawdzięcza 115-tka klasom starszym z poziomu 4-6. Najlepszy wynik uzyskała klasa 5c z frekwencją rzędu 79,7% i tylko nieco gorszy klasa 6a z frekwencją 77,8%.

W tegorocznej akcji oficjalnie zadebiutowały warszawskie przedszkola. Jedyne publiczne przedszkole na starej Sadybie – nr 151 przy Zacisznej – zdobyło 31. miejsce na 101 startujących placówek. Frekwencja wyniosła tu 50,8%, choć najlepsza z grup – sześciolatkowie – doszła aż do 70,8%.

Najlepsza w Warszawie szkoła średniej wielkości nr 356 przy Głębockiej na Białołęce uzyskała średnią frekwencję na poziomie 92%, a najlepsze przedszkole nr 35 przy Górskiego w Śródmieściu – 84%.


Czytaj dalej

Targowisko przy Hamannie czy na miejscu Hamanna?

Targowisko przy Hamannie czy na miejscu Hamanna?

Zarząd Dzielnicy Mokotów walczy o lokalizację targowiska przy Gołkowskiej. W opinii do projektu planu miejscowego dla Czerniakowa Południowego domaga się wpisania bazarku w miejsce obecnego parkingu społecznego. Ratusz woli na to przeznaczyć dużą działkę z marketem Hamann.

Mokotowscy radni mają w czwartek zaopiniować projekt planu miejscowego dla Czerniakowa Południowego, czyli dla terenów osiedla Bernardyńska oraz dziewiczych pól od Jeziorka Czerniakowskiego do Trasy Siekierkowskiej. Zabudowa tych terenów wydaje się przesądzona. Na ostatniej prostej przed uchwaleniem planu mokotowski ratusz stara się o korzystne zapisy w kilku sprawach. Największe kontrowersje wzbudza lokalizacja targowiska przy Gołkowskiej.

W najnowszym projekcie planu miejscowego targowisko przewidziane jest na dużej działce (o symbolu B6.11UHA), którą obecnie zajmuje sklep Hamann przy Gołkowskiej. Podstawowym przeznaczeniem dla tego terenu mają być usługi nieuciążliwe z zakresu handlu detalicznego w obiektach o powierzchni sprzedaży poniżej 2000 m2 (czyli nie hipermarket), biur, administracji, obsługi finansowej, gastronomii, usług bytowych i rzemiosła. Nowa zabudowa na tej działce może mieć nie mniej niż 2 i nie więcej niż 3 piętra. Takie przeznaczenie terenu pasuje zarówno stołecznemu ratuszowi jak i mokotowskiemu ratuszowi.

Kością niezgody między zarządami przy pl. Bankowym i ul. Rakowieckiej jest druga, sąsiednia działka (o symbolu B6.8UHA). W miejscu obecnego parkingu społecznego również mają powstać obiekty usługowe. Zakres dopuszczonych usług jest bardzo podobny. Jedyna różnica to ta, że w planie miejscowym nie ma słowa „targowisko”. Jeśli ten zapis zostałby uchwalony, targowisko nie mogłoby tu powstać. Tymczasem to lokalizacja, którą mokotowski burmistrz preferuje.

Próbując przekonać ratusz na pl. Bankowym i Radę Warszawy do uwzględnienia bazarku na działce z parkingiem, Rafał Miastowski powołuje się na wizje miasta wyrażane publicznie przez wiceprezydenta Warszawy, Michała Olszewskiego.

W opinii do projektu planu mokotowski burmistrz pisze: „Z ostatnich wypowiedzi Pana Prezydenta Olszewskiego jasno wynika, że cyt. „ Warszawa od lat rozwija ideę centrów lokalnych (…) Bazary i targowiska wpisują się w funkcje centrów lokalnych, dlatego każde targowisko jest potencjałem” i „ Pracujemy nad studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Warszawy (…). W nowym studium targowiska będą pełnić rolę ważnych, wręcz kluczowych przestrzeni społecznych i gospodarczych”. Jedną z możliwości uwzględnienia uwagi Zarządu Dzielnicy i Komisji Ładu Przestrzennego Rady Dzielnicy Mokotów jest zmiana treści § 45 ustęp 8 pkt 1 (przeznaczenie podstawowe) polegająca na dodaniu po słowie „rzemiosło” – przecinka i słowa „targowisko”.

Kogo pomysł zwycięży? Jutro opinię zarządu dzielnicy mają głosować radni z komisji ładu przestrzennego w dzielnicy Mokotów. Następnie projekt trafi pod obrady komisji Rady Warszawy i ostatecznie pod obrady całego gremium stołecznych radnych. Najbliższy możliwy termin na przyjęcie planu miejscowego dla Czerniakowa Południowego to 13 czerwca.


Czytaj dalej