Chcą budować sto metrów od Jeziorka Czerniakowskiego

Chcą budować sto metrów od Jeziorka Czerniakowskiego

Spadkobiercy działki przy Jeziorku Czerniakowskim chcą postawić tam wysoki blok z podziemnym garażem zaledwie 130 metrów od brzegów zbiornika. Okoliczni mieszkańcy protestują, obawiając się, że inwestycja zaburzy stosunki wodne i przypieczętuje wyschnięcie akwenu. 

Tak blisko Jeziorka Czerniakowskiego jeszcze nikt nie budował. Ostatnia duża inwestycja w tej okolicy –  trzy apartamentowce firmy Marvipol przy Bernardyńskiej 16 – powstała 500 metrów od brzegów zbiornika. Tym razem ma być to już tylko 130 metrów od akwenu i ok. 55 m od granicy rezerwatu.

Blok o maksymalnej wysokości 40 metrów, czyli 12 kondygnacji, ma powstać przy ulicy Gołkowskiej, tuż przy luksusowym klubie sportowym Sinnet.  Główna bryła jest planowana na działce zajmowanej obecnie przez dziki parking obok kiosku Ruchu (na wylocie ul. Św. Bonifacego). Zjazd do podziemnego parkingu pochłonie natomiast połowę graniczącego z tą działką, ogrodzonego i utwardzonego parkingu klubu Sinnet.

Mieszkańcy bez parkingu, rezerwat bez wody?

– Nie chcemy tego bloku w tym miejscu – mówi Gabriela Wojciechowska, lokalna aktywistka, mieszkająca w okolicy. – On tu nie pasuje z kilku powodów. Po pierwsze, zabierze mieszkańcom tamtejszego osiedla Bernardyńska 80 miejsc do parkowania, których już dziś jest dramatycznie mało – mówi Wojciechowska. Przewiduje, że część właścicieli aut z braku innej opcji zacznie na stałe parkować na znajdujących się o kilkaset metrów dalej ulicach Koronowskiej i Jeziornej, położonych na starej domkowej Sadybie.

Wojciechowska zwraca też uwagę na to, że działka znajduje się dokładnie na linii przebiegu korytarza wymiany powietrza oznaczonego w Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Warszawy. To może utrudnić przewietrzanie miasta i pozbywanie się z niego smogu. Najcięższy i jej zdaniem najważniejszy argument mieszkanka Bernardyńskiej wysuwa na koniec. Wskazuje, że działka przeznaczona pod zabudowę leży zaledwie 130 metrów od górnej krawędzi skarpy brzegowej Jeziorka Czerniakowskiego i ok. 55 m od granicy terenu objętego tzw. ochroną czynną, czyli terenu Rezerwatu. – Czy zezwolenie na budowę 40-metrowego budynku wraz z garażem, zjazdem i niezbędną infrastrukturą techniczną tak blisko rezerwatu nie stoi w jawnej sprzeczności z deklaracjami Miasta odnośnie priorytetu ochrony hydrologicznej jeziora? – pyta.

Wojciechowska nie jest w swoim sprzeciwie odosobniona. Podobnego zdania jest spółdzielnia mieszkaniowa Energetyka, granicząca z terenem inwestycji. W oficjalnym piśmie z 20 sierpnia 2018 roku spółdzielcy wyrazili swój sprzeciw, wskazując, że działka inwestycyjna położona jest w otulinie Rezerwatu Przyrody „Jeziorko Czerniakowskie” a to objęte jest ochroną na podstawie przepisów o ochronie przyrody. Zarząd spółdzielni wyrażał też obawę, że „nowe inwestycje spowodują degradację biologiczną rezerwatu i zdeformowanie ładu przestrzennego osiedla”.

Mieszkańcy masowo podpisują petycję

Choć sprawa nie jest nowa, protest przeciwko planowanej zabudowie dopiero teraz przybiera konkretną formę. Wspólnoty z bloków przy Bernardyńskiej oraz spółdzielnia Energetyka zbierają właśnie podpisy mieszkańców pod krótką petycją adresowaną do prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego.  – Odzew mieszkańców osiedla Bernardyńska jest niebywały – mówi Joanna Dembowska, radna dzielnicy Mokotów, która współ-koordynuje akcję. – Kilka dni po rozpoczęciu akcji, na dziś mamy już 400 podpisów mieszkańców – dodaje. – My też się przyłączamy do zbierania podpisów, wykładając listy w sadybiańskich restauracjach Nabo i Zegarmistrzowska – wtóruje Jerzy Piasecki, prezes Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Miasto Ogród Sadyba. – Sprawę poruszymy też na najbliższym spotkaniu zespołu roboczego w ratuszu ds. Jeziorka Czerniakowskiego – zapowiada.  

Jest to już trzecia duża akcja protestacyjna mieszkańców i organizacji pozarządowych w obronie Jeziorka Czerniakowskiego. W lipcu tego roku Towarzystwo Miasto Ogród Sadyba zebrało ponad 9 tysięcy podpisów pod petycją w tej sprawie i doprowadziło do powstania zespołu roboczego w stołecznym ratuszu do spraw ratowania rezerwatu. Wcześniej, w czerwcu 2018 roku pod podobną petycją przeciw zabudowie otuliny Jeziorka i wprowadzeniu planu miejscowego dla Czerniakowa Południowego podpisało się w Internecie 6,5 tysiąca osób.  Z kolei w styczniu 2010 roku, pod dokumentem z żądaniem uchwalenia planów zagospodarowania przestrzennego oraz kontroli wewnętrznej w stołecznym Biurze Architektury zebrano 1711 pisemnych podpisów. Ten ostatni protest był wynikiem planów budowy kompleksu trzech apartamentowców Marvipolu pod nazwą Apartamenty Mokotów Park przy Bernardyńskiej 16.

Jak zapowiada radna Joanna Dembowska, najnowsza petycja wraz z podpisami ma trafić na biurko prezydenta miasta najpóźniej na początku przyszłego tygodnia.

Petycja do Prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego

 

My, mieszkańcy Mokotowa i Warszawy, protestujemy przeciw decyzji o dopuszczeniu na działce 5/3 ( nr obrębu 1-05- 12) budowy dwunastopiętrowego budynku wraz z garażem podziemnym i zjazdem. Tego typu zabudowa w odległości ok. 130 m od górnej krawędzi skarpy brzegowej Jeziorka Czerniakowskiego i ok. 55 m od granicy terenu objętego tzw. ochroną czynną, czyli terenu Rezerwatu, w naszej ocenie może wpływać na równowagę obiegu wód podziemnych i wód opadowych zasilających jezioro. Inne wysokie budynki zbudowane tu w latach 70. nie mają garaży podziemnych, a w płytszych niż garaż piwnicach latami utrzymywała się stojąca woda (m. in. Bernardyńska 2, 4 i 7).

 

Nasz niepokój budzi także fakt, że teren inwestycji znajduje się ściśle w obrębie wilanowskiego klina napowietrzającego, a obliczenia pokazują, że pas wzdłuż Wisły i jej starorzeczy powinien być wolny od wysokiej zabudowy.

 

Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego wystąpiło co prawda do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska o opinię środowiskową i uzyskało zgodne z prawem „uzgodnienie”, ale uzgodnienie to uzyskało przez niezajęcie przez RDOŚ stanowiska w terminie 21 dni od otrzymania pisma do wglądu.

 

Uważamy za niedopuszczalne, że organ wydający decyzje o warunkach zabudowy oparł się wyłącznie na analizie odziaływania inwestycji na środowisko opracowanej przez komercyjny podmiot na zlecenie inwestora, podczas gdy instytucja publiczna powołana do ochrony rezerwatu uchyliła się od odpowiedzi i nie zajęła stanowiska.

 

Pamiętajmy, że w perspektywie zmian klimatu, Jeziorko Czerniakowskie to nie tylko chroniony prawem rezerwat przyrody posiadający unikalne zasoby fauny i flory, lecz także cenny element ekosystemu Warszawy, łagodzący dobowe i roczne amplitudy temperatur i awaryjny zasób wód dla miasta.

 

Zwracamy się do Pana, Panie Prezydencie z prośbą o niedopuszczenie do realizacji w/w inwestycji (nr decyzji 015518). Prosimy także o monitorowanie innych decyzji warunkowej zabudowy na obszarach otuliny rezerwatu, nie objętych Miejscowym Planem Zagospodarowania Czerniakowa Południowego.

 



Chcą budować sto metrów od Jeziorka Czerniakowskiego
Aktualności Sadyba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *