Kandydaci na radnych po zachodniej stronie Sadyby. Nowe twarze czy starzy wyjadacze?

Kandydaci na radnych po zachodniej stronie Sadyby. Nowe twarze czy starzy wyjadacze?

Listy wyborcze Koalicji Obywatelskiej do rad stołecznych dzielnic pokazują, kto faktycznie stoi za wizją miasta zapowiadaną przez Rafała Trzaskowskiego. Po okręgu nr 4., dziś analizujemy kandydatów, których wysunęła Koalicja w drugim sadybiańskim okręgu – nr 5 – na zachód od Powsińskiej.

Wczoraj przedstawiliśmy osoby, które mają największe szanse na zdobycie mandatu z list Koalicji Obywatelskiej w okręgu nr 4 – czyli w tym obszarze Mokotowa, który obejmuje starą Sadybę na wschód od Powsińskiej (aż po Jeziorko Czerniakowskie), oraz Siekierki i Czerniaków. Dziś analizujemy okręg nr 5., który oprócz zachodniej części starej Sadyby (od Powsińskiej do Sobieskiego), zawiera Stegny i wysoką Sadybę, należące do spółdzielni Energetyka. Czy tu również biorące miejsca trafiły do znanych działaczy Platformy Obywatelskiej?

Żelaźni kandydaci na radnych Koalicji Obywatelskiej w okręgu 5. – po zachodniej stronie Sadyby

O pięć mandatów radnego w okręgu 5. ubiegać się będzie siedmiu kandydatów Koalicji Obywatelskiej. To o jedną osobę mniej niż w poprzednich wyborach samorządowych. Jak wynika z list wyborczych, które wyciekły do sieci w niedzielę, Platforma Obywatelska i Nowoczesna postanowiły mocno przewietrzyć listę do okręgu 5. Z ośmiu osób, które Platforma wystawiła tu w poprzednich wyborach samorządowych, dziś pozostały tylko dwie (Krzysztof Sosnowski i Małgorzata Drop).

Biorące miejsce na szpicy listy w okręgu 5. dostał ponownie Krzysztof Sosnowski. To radny, który ma już za sobą dwie kadencje w tym okręgu. W poprzednich wyborach startując z pierwszego miejsca zdobył 2439 głosów, tj. aż 15,1% wszystkich głosów ważnych w okręgu. Jak wykazaliśmy w artykule z połowy maja tego roku, Krzysztof Sosnowski – mimo ogromnego zaufania wyborców – jest umiarkowanie aktywny. W ciągu 3,5 roku mijającej kadencji skierował do zarządu dzielnicy 12 interpelacji, w tym przez ostatnie 1,5 roku – 5. Trzy z nich dotyczyły Sadyby.

Inne miejsce biorące – nr 3. – w okręgu 5. przypadło kolejnemu pewniakowi PO – Joannie Balińskiej. To etatowa trójka. Startowała z numerem trzecim w obu poprzednich edycjach wyborów w okręgu 1. na Mokotowie i dwukrotnie zdobywała tam mandat. Tym razem partyjni liderzy przesunęli ją z okręgu 1. (Górny Mokotów w okolicach Rakowieckiej) do okręgu 5. – na dolny Mokotów. Wysokie miejsce na liście zapewne pozwoli Joannie Balińskiej zdobyć mandat radnego w nowym rejonie. Pojawia się jednak pytanie, czy przyszła radna zdoła szybko poznać problemy nowego obwodu, aby faktycznie reprezentować jego interesy. Tym bardziej, że dotąd mało aktywnie reprezentowała interesy społeczności, z której się wywodzi. W minionej kadencji – czyli w ciągu 4 lat bez jednego miesiąca – zgłosiła zaledwie jedną interpelację do zarządu dzielnicy Mokotów w sprawach istotnych dla jej mieszkańców.

Jedyną nową twarzą wśród kandydatów na biorące miejsca w okręgu 5. jest Robert Kotański. Niewiele o nim wiadomo. Nie pojawiał się dotąd na listach Platformy Obywatelskiej. Przypuszczamy zatem, że jest to kandydat zgłoszony przez Nowoczesną. Na listach Koalicji Obywatelskiej otrzymał wysoki numer 2.

Kandydaci z miejsc niebiorących

Na niższych, niebiorących miejscach listy koalicyjnej znalazło się dwoje innych kandydatów Platformy Obywatelskiej, znanych z poprzednich wyborów do Rady Mokotowa. Pierwsza z tych osób to Małgorzata Drop, która trafiła w 2018 na ostatnie, siódme miejsce, mimo że w poprzednich wyborach zdobyła mandat, i to startując z dalekiej ósmej pozycji. Jako outsider skazany z góry na porażkę uzyskała wtedy 613 głosów. Niestety, mimo przekonania do siebie dużej liczby zwolenników, nie odpłaciła się zaangażowaniem w ich sprawy. W ciągu 4 lat mijającej kadencji zgłosiła zaledwie jedną interpelację do zarządu dzielnicy Mokotów dotyczącą problemów, którymi żyją reprezentowani przez nią mieszkańcy.

Drugą osobą, która znana jest z poprzednich wyborów samorządowych i trafiła na listę okręgu 5. z ramienia Platformy Obywatelskiej, jest Krzysztof Szczęsny. W wyborach z 2010 roku startował w tym samym okręgu z pozycji 4. Wtedy nie zdobył mandatu. W tegorocznych wyborach otrzymał numer 5.

Nową postacią na listach Koalicji Obywatelskiej jest Kinga Wróblewska, która otrzymała numer 4. Członkini mokotowskiego koła Nowoczesnej ma na swoim koncie m.in. aktywny udział w pracach zespołu budżetu partycypacyjnego na Mokotowie na lata 2018 i 2019. Zbierała też w plenerze opinie mieszkańców Mokotowa o problemach, które należy załatwić w ich okolicy. Jak wynika z informacji zamieszczonych na profilu kandydatki na Facebooku, Kinga Wróblewska opowiada się m.in. za legalizacją związków partnerskich.

Z ciekawostek warto odnotować, że w okręgu 5. – poza przyjściem radnej Joanny Balińskiej z okręgu 1. – dojdzie również do przenosin do sąsiedniego obwodu. Hanna Kosowska przeszła z okręgu piątego (pozycja 2.) w 2014 roku do okręgu czwartego (pozycja 3.) w 2018 roku. Do przenosin zdążyła się już przyzwyczaić. Wcześniej, w wyborach samorządowych w 2010 roku, startowała bowiem z jeszcze innego okręgu – okręgu nr 1 na Górnym Mokotowie.

Pełna lista kandydatów Koalicji Obywatelskiej do Rady Mokotowa z okręgu 5.

1. Krzysztof Sosnowski
2. Robert Kotański
3. Joanna Balińska
4. Kinga Wróblewska
5. Krzysztof Szczęsny
6. Sławomir Rzeszowski
7. Małgorzata Drop



Kandydaci na radnych po zachodniej stronie Sadyby. Nowe twarze czy starzy wyjadacze?
Aktualności Sadyba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *