Mokotów liderem w podwyżkach wieczystego

Mokotów liderem w podwyżkach wieczystego

Czy Mokotów faktycznie wyróżnia się na tle innych dzielnic Warszawy w skali podwyżki opłat za wieczyste użytkowanie? Sprawdziliśmy.

Mokotowski ratusz trafił ostatnio na czołówki stołecznych gazet i portali z powodu drastycznych podwyżek opłaty za wieczyste użytkowanie gruntu. Odbiorcy mediów, w tym naszego portalu Sadyba24.pl, skarżyli się, że pod koniec ubiegłego roku otrzymali aktualizację opłaty, sięgającą nierzadko kilkuset procent. W przypadku jednego z naszych czytelników, podwyżka oznaczała skok z 1800 do niemal 5000 złotych rocznie. Rzeczniczka dzielnicy tłumaczyła w prasie, że podwyżki wynikają z normalnej procedury dostosowania opłat do cen rynkowych i że dotyczą tylko tych nieruchomości, które dawno (co najmniej 3 lata) nie miały zmienianych opłat.

Zaalarmowani podwyżkami radni Warszawy poprosili zarząd miasta o szczegółowe informacje o skali wzrostu dla wszystkich dzielnic. W odpowiedzi, wiceprezydent Warszawy, Robert Soszyński (notabene dawny burmistrz Mokotowa), uspokaja: – W związku ze zmianą wartości nieruchomości gruntowych na terenie Warszawy, w 2018 roku dokonano aktualizacji opłat rocznych z tytułu użytkowania wieczystego w stosunku do 1,7% wszystkich nieruchomości miejskich zabudowanych na cele mieszkaniowe, będących w użytkowaniu wieczystym. Szczegółowe dane dają jednak nieco bardziej alarmujący obraz.

Rekordowy zasięg

Soszyński nie kryje, że Mokotów odstaje od reszty miasta. Jak przyznaje, powyższa skala wzrostu o 1,7% nie uwzględnia bowiem aktualizacji na terenie dzielnicy Mokotów, „której procent znacząco odbiegał od średniej i wynosi 20%”.

Różnicę najlepiej widać na liczbie nieruchomości objętych aktualizacją. W kilku dzielnicach aktualizacją nie objęto ani jednej nieruchomości – tak było na Białołęce, Pradze Południe, Rembertowie i Żoliborzu. Podwyżki dla maksymalnie kilkunastu domów otrzymali mieszkańcy Bemowa (5), Bielan (2), Ochoty (4), Ursynowa (6), Pragi Północ (10), Targówka (11) i Śródmieścia (14). Są też dzielnice, które wystawiły podwyżki dla kilkudziesięciu nieruchomości – Wesoła (21), Wawer (23), Wilanów (40), Włochy (46) i Wola (93).

Na tym tle Mokotów drastycznie odstaje – aktualizację opłat wysłano w 2018 roku aż do 703 użytkowników wieczystych nieruchomości.

Blisko podium w skali podwyżki

Mokotów trzyma się też wysoko w rankingu dzielnic pod względem wielkości podwyżki. Absolutną rekordzistką jest Wola, w której opłata wzrosła średnio aż o 950% (przy dużej liczbie nieruchomości sięgającej 93 jednostki). Na podium znalazły się też Śródmieście (średni wzrost o 450%) i Targówek (400%). Czwarte miejsce na liście największych podwyżek zajmuje Ochota ze średnim wzrostem opłaty o 300%.

Mokotów zanotował piąte miejsce – ze średnią podwyżką o 230%. Podobnie wysokie podwyżki odczuli mieszkańcy Belowa, Bielan i Ursynowa (wszystkie w okolicach 200%).

Połowa stołecznych dzielnic podeszła po podwyżek w sposób znacznie bardziej umiarkowany – Praga Północ o 88%, Wawer o 70%, Włochy o 23%, Wedoła o 17%, Wilanów o 13%. Tak jak wspomnieliśmy wcześniej, żadnej nawet kilkuprocentowej podwyżki nie było na Żoliborzu, w Ursusie, w Rembertowie, na Pradze Południe i na Białołęce.

Obrona przed utratą przychodów z tytułu bonifikat

Bardzo duża liczba aktualizacji jak i duża skala podwyżek na Mokotowie wskazują na to, że urzędnicy dzielnicy zdecydowali się aktywnie przeciwdziałać spadkowi przychodów z tytułu przekształcenia wieczystego użytkowania na własność. Że ten spadek będzie, wiadomo było od wielu miesięcy, gdy obecny rząd przegłosował ustawę o automatycznym przekształceniu z mocy prawa, a wraz z nią system zniżek z tytułu jednorazowej wpłaty.

Drastyczny spadek przychodów stał się bardzo prawdopodobny, gdy Rada Warszawy przegłosowała szczodre bonifikaty wobec nieruchomości należących do miasta. Od początku 2019 roku spadek jest nie tylko prawdopodobny, ale wręcz pewny. Zastępczyni burmistrza Mokotowa, Anna Lasocka, przyznała kilka dni temu w rozmowie z Sadyba24.pl, że codziennie spływa do urzędu od 200 do 250 wniosków o przekształcenie. – Do dziś (do połowy stycznia – red.) wpłynęło ich około 2 tysięcy – mówi przedstawicielka władz dzielnicy. – Apeluję, aby mieszkańcy Mokotowa nie składali wniosków, jeśli nie muszą. Do końca tego roku absolutnie wszyscy otrzymają zaświadczenia o przekształceniu. – zapewnia Lasocka.



Mokotów liderem w podwyżkach wieczystego
Aktualności Sadyba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *