Z trzyletnim poślizgiem ruszy wreszcie budowa sąsiedzkiego pawilonu parkowego na Sadybie

Z trzyletnim poślizgiem ruszy wreszcie budowa sąsiedzkiego pawilonu parkowego na Sadybie

Stołeczny ratusz znalazł środki na realizację pawilonu parkowego na Sadybie. Po trzech latach oczekiwania prace przy zwycięskim projekcie budżetu obywatelskiego z 2018 roku mają ruszyć w przyszłym roku.

– To Prima Aprilis? – niedowierza pomysłodawczyni projektu, Katarzyna Molska, słysząc od nas o decyzji miasta. – Szkoda, że wszystkie knajpy są zamknięte, bo nawet nie ma gdzie świętować – śmieje się.

Taka reakcja nie powinna dziwić. Kiedy za drugim podejściem, projekt „Międzypokoleniowe Miejsce Spotkań – sąsiedzki pawilon parkowy na Skwerze Ormiańskim” zwyciężył w budżecie obywatelskim w 2018 roku, mieszkańcy Sadyby cieszyli się, że wkrótce zyskają pierwsze osiedlowe miejsce spotkań. Dotąd wszelkie osiedlowe inicjatywy kulturalne czy społeczne na starej Sadybie musiały korzystać z uprzejmości lokalnych restauracji. Nie było i nadal nie ma miejsca, w którym zżyta społeczność willowego osiedla może się ze sobą spotkać na tanią kawę, planszówki, wspólne oglądnie slajdów, czy zebranie w ważnej sprawie. Choć projekt miał powstać już w 2019 roku, dopiero teraz, po dwóch latach, przyznano na niego konieczne środki.

Długi poród

Od lipca 2018, kiedy ogłoszono zwycięzców budżetu obywatelskiego, wszystko szło zgodnie z planem. W lutym 2019 wyłonieni w przetargu projektanci szybko uzgodnili zakres prac, zaledwie po dwóch miesiącach, w kwietniu tego samego roku dostarczyli projekt architektoniczno-budowlany, po czym pod koniec października 2019 uzyskali pozwolenie na budowę.

– Na początku panował wielki entuzjazm i dobra wola wszystkich zaangażowanych stron – w czerwcu 2020 wspominał naszemu portalowi Grzegorz Mizieliński, architekt, który wygrał przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej.

Nagle pod koniec 2019 roku prace stanęły. Okazało się, że urzędnicy poważnie niedoszacowali koszty projektu. – Prawdopodobną przyczyną wstępnego niedoszacowania środków było przyjęcie na początkowym etapie oceny projektu błędnych założeń dotyczących samego sposobu realizacji tego zadania inwestycyjnego – ocenia dziś rzecznik Zarządu Zieleni, Anna Stopińska.

Różnica w wycenie wahała się od 160 tysięcy złotych (zdaniem projektanta) do aż 800 tysięcy złotych (zdaniem anonimowego urzędnika miejskiego, zbliżonego do sprawy). Gdyby przyjąć bardziej konserwatywne wyceny urzędu, oznaczało to wzrost kosztów projektu o 100 procent (pierwotny koszt wynosił 418.500 złotych).

Wykonawca dokumentacji proponował przeprojektowanie jej tak, by znacznie zmniejszyć koszty, obniżając jakość pewnych rozwiązań albo z części z nich rezygnując. Pomysły projektanta nie spotkały się z pozytywną reakcją Zarządu Zieleni. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że od momentu przerwania rozmów urzędników z projektantem w urzędzie trwało intensywne poszukiwanie winnych i rozwiązań. Z powodu gwałtownego spadku dochodów miasta poważnie rozważano wręcz zamrożenie projektu na bliżej nieokreślony czas.

Niespodziewane rozwiązanie

Sytuacja finansowa miasta nadal jest trudna, ale mimo to Zarząd Zieleni doprowadził pomysł do pomyślnego finału. – Zawnioskowaliśmy o przesunięcie oszczędności wygenerowanych w ramach środków bieżących jednostki na dofinansowanie realizacji tego zadania inwestycyjnego – wyjaśnia Stopińska.

Urzędnikom udało się w ten sposób wygospodarować okrągły milion więcej ponad pierwotną wycenę. Na co pójdzie 1 milion 471 tysięcy złotych? – Poza samym pawilonem, który został zaprojektowany specjalnie pod to miejsce na Skwerze Ormiańskim, mój zwycięski projekt obejmuje jeszcze podstawowe wyposażenie pawilonu z pełnosprawną toaletą, wbudowanymi szafami oraz tarasem na dachu – mówi Molska, pomysłodawczyni pawilonu i projektantka całego parku zwanego obecnie Skwerem Ormiańskim. – Dodatkowo przewidziałam też zagospodarowanie otoczenia – placyk, krzewy, ścieżkę i przyłącza: wodno-kanalizacyjne i elektryczne – dodaje. Jak informuje Zarząd Zieleni, niezbędne przyłącze elektryczne już powstało.

Zarząd Zieleni zapewnia, że projekt zostanie zrealizowany w pełnym wymiarze, opisanym w projekcie. – Na ten moment nie rozpatrujemy możliwości przeprojektowywania budynku czy zaniechania wykonywania części robót budowlanych pozostających w zgodzie z uzyskanym już pozwoleniem na budowę w zakresie tej inwestycji – wyjaśnia rzeczniczka urzędu nadzorującego prace.

Decyzja o przyznaniu dodatkowych środków na ten i 55 innych niedoszacowanych projektów z budżetu obywatelskiego ma zapaść na sesji Rady Warszawy w czwartek, 19 listopada. Jeśli stołeczni radni zgodzą się z propozycją urzędników, realizacja projektu rozpocznie się w przyszłym roku, a zakończy w 2022.



Z trzyletnim poślizgiem ruszy wreszcie budowa sąsiedzkiego pawilonu parkowego na Sadybie
Aktualności Sadyba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *