Mieszkańcy Sadyby nie chcą rozbudowy klubu sportowego na skraju rezerwatu

Mieszkańcy Sadyby nie chcą rozbudowy klubu sportowego na skraju rezerwatu

Mieszkańcy Sadyby zbierają podpisy przeciwko rozbudowie klubu sportowego Delta Warszawa. Obawiają się ponadlokalnego ruchu samochodów i degradacji rezerwatu przyrody, który graniczy z nową inwestycją.

Tydzień temu informowaliśmy, że mieszkańcy osiedli Bernardyńska i Miasta Ogrodu Sadyba sprzeciwiają się budowie wieżowca na skraju rezerwatu przyrody Jeziorko Czerniakowskie.  12-piętrowy blok z garażem podziemnym ma powstać przy ulicy Gołkowskiej w odległości 130 metrów od granicy rezerwatu. Tymczasem jeszcze bliżej, bo zaledwie kilkanaście metrów od granicy rezerwatu, ale od jego północno-zachodniej strony, szykuje się budowa nowej siedziby klubu sportowego Delta Warszawa.

Duży budynek z restauracją i kibice na przenośnych trybunach

W planach jest podwojenie liczby kortów tenisowych z obecnych trzech do sześciu. Sprzeciw mieszkańców budzi jednak nie tyle część tenisowa, co budynek i boiska piłkarskie. Budynek mieszczący siedzibę klubu ma mieć 1465 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. Władze Delty chcą go wykorzystywać m.in. do działalności gastronomicznej. Budynek ma stanąć na skarpie, zaledwie kilkanaście metrów od granicy rezerwatu przyrody Jeziorko Czerniakowskie. Na terenie klubu ma parkować do 42 samochodów. Przed nową siedzibą projektanci rozrysowali cztery boiska treningowe pokryte sztuczną trawą, a za nimi i za kanałkiem odchodzącym od Jeziorka, dodatkowo pełnowymiarowe boisko naturalne, zgodne z normami PZPN.

– Jesteśmy zdeterminowani, by nie dopuścić do rozbudowy. Mamy pieniądze na prawników i hydrologa – mówi Monika Krzemińska, jedna z koordynatorek akcji sprzeciwu, która założyła w tej sprawie „sadybiańską grupę przeciwko rozbudowie K.S Delty” na Facebooku. – Uważamy, że stworzenie sztucznej nawierzchni do gry na skraju otuliny i rezerwatu Jeziorka Czerniakowskiego spowoduje przyspieszone wysychanie zbiornika. Już teraz własne ujęcie wody, które zbudował klub w celu podlewania murawy, drenuje zbiornik i przyczynia się do tego, że pobliski kanałek oddzielający dwa boiska Delty jest już zupełnie suchy – twierdzi rzeczniczka akcji.

Pani Monika podnosi też drugi problem – uciążliwości dla mieszkańców. – Już teraz w dniach meczowych pobliska ulica i chodniki są zatarasowane samochodami, podczas gdy prezes klubu zamyka własny klubowy parking. Gorsi od autokarów i samochodów będą jednak kibice, których może tu przyjechać nawet 2,5 tysiące. To zabije tę część miasta – obawia się pani Monika.

Katastroficzne zapowiedzi co do liczby kibiców studzi mieszkanka Sadyby, granicząca z klubem. – Nie do końca wiadomo, ilu tych kibiców może się tu zjawić. W warunkach zabudowy o tym nie ma mowy – zauważa Joanna Tkacz. – Problem w tym, że trybuny nie podlegają ograniczeniom liczbowym. Muszą tylko nie być związane z gruntem. Można więc ich dostawiać tyle, ile na danym mecz zdecyduje klub – dodaje.

– Nie będzie żadnego stadionu. W planach są jedynie trybuny na 50 osób dla rodziców – jeszcze w 2014 roku ripostował na naszym portalu Andrzej Trzeciakowski, prezes klubu sportowego Delta Warszawa. – Wszystko, co zamierzamy robić na obiekcie (…) jest konsultowane z odpowiednimi władzami. Obiekt będzie w 100% zgodny z wszystkimi warunkami ochronnymi Jeziorka Czerniakowskiego – uspakajał prezes Trzeciakowski.

Kompromis?

Grupa protestujących mieszkańców Sadyby, pytana o możliwy kompromis w tej sprawie, mówi, że go dopuszcza. – Niech klub działa na dotychczasowych zasadach i zlikwiduje ujęcie wody, wysuszające zbiornik – mówi Monika Krzemińska. – Chcielibyśmy, by ten budynek był znacznie mniejszy. W umowie dzierżawy tego terenu od miasta mowa jest o powstaniu w nim m.in. kawiarni, a to, co w tej chwili się planuje na 200 metrach, to raczej duża restauracja. Większa skala przyciąga więcej ludzi – dopowiada Joanna Tkacz.

– Chcemy, by Orlik został. Kibicujemy rozwojowi dzieci w kierunku sportu – zastrzega pani Monika. – Ale jednocześnie zależy nam na Jeziorku. Sama chodzę z dziećmi dookoła Jeziorka dwa razy w miesiącu i zbieram śmieci – zapewnia mieszkanka.

Sprawa z brodą

Protest mieszkańców Sadyby wobec rozbudowy klubu Delta to w istocie protest przeciwko warunkom zabudowy dla tej inwestycji, wydanym niemal dwa lata temu – 29 grudnia 2017 roku. Po tym jak samorządowe kolegium odwoławcze odrzuciło sprzeciw w pierwszej instancji, niezadowoleni mieszkańcy odwołali się w ubiegłym roku do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Tam sprawa czeka na swoją kolej, ale nie ma jeszcze wyznaczonego dnia rozprawy.

Nagłe ponowne zainteresowanie tematem rozbudowy klubu Delta przypada na kilka dni przed terminem pierwszego spotkania urzędników stołecznego ratusza i Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Miasto Ogród Sadyba. Wspólny zespół, któremu przewodniczy dyrektorka-koordynatorka Justyna Glusman, ma kompleksowo zająć się ratowaniem Jeziorka Czerniakowskiego.

Podpisy zbierają nawet po domach

Jak zapewniają organizatorzy protestu, podpisy przeciwko rozbudowie Delty są intensywnie zbierane w kilku miejscach Sadyby – przez wolontariuszy chodzących po domach,  w sadybiańskich restauracjach i sklepach oraz w budynku ochrony we wspólnocie mieszkaniowej Sadyba Park przy placu Rembowskiego.

W najbliższych dniach protest ma być również dostępny w Internecie na stronie z petycjami. Na razie – od soboty – jest tam obecna petycja w sprawie budowy wieżowca przy Gołkowskiej ( https://www.petycjeonline.com/petycja_w_sprawie_zabudowy_w_ssiedztwie_jeziorka_czerniakowskiego?fbclid=IwAR0HnVs9bCbuuuhylYdgFG86qIGHJPURXHVc1oGDMxaAxiPdG6BdaFYKSrA).

Treść protestu w sprawie rozbudowy klubu Delta Warszawa

My mieszkańcy Sadyby i Dolnego Mokotowa składamy protest przeciwko zawężania obszaru ogólnodostępnych chronionych terenów zielonych wokół Rezerwatu Przyrody Jeziorka Czerniakowskiego oraz wielkości intensywnej zabudowany obiektami o charakterze usługowo-rekreacyjnym proponowanym przez Klub Sportowy Delta Warszawa na obszarze 3.6 ha; Teren na skraju unikalnego warszawskiego rezerwatu przyrody i w środku spokojnej dzielnicy mieszkalnej ma być przeznaczony pod budowę uciążliwego dla otoczenia kompleksu, nieadekwatnego nie tylko do potrzeb klubu, ale w szczególności do miejscowych warunków zabudowy i zagospodarowania terenu.

Zgodnie z wydanymi warunkami zabudowy oraz mapą zagospodarowania dołączoną do procedowanej decyzji środowiskowej na ww. terenie ma powstać:

  1. Budynek o powierzchni użytkowej ok. 1465 m2 (około 15-krotność wielkości standardowego w tym rejonie budynku w zabudowie bliźniaczej – 100m2) z pomieszczeniami przeznaczonymi pod funkcje kulturalno-gastronomiczno-rekreacyjno-sportowe, w tym restauracji na ok. 100 osób,
  2. Dodatkowego budynku magazynowego ok. 100 m2 (wielkość standardowego w tym rejonie budynku w zabudowie bliźniaczej) bez podłączenia do terenu Klubu, za magazynem zlokalizowano ogrodzone korty tenisowe;
  3. Podwojenia liczby kortów (z 3 na 6),
  4. Przeniesienia pełnowymiarowego boiska do piłki nożnej nieznacznie dalej z wybudowanymi trybunami na nieokreśloną liczbę kibiców (trybuny niezwiązane na stałe z gruntem);
  5. Podzielenia obecnego boiska do piłki nożnej na 4 place treningowe;
  6. Wybudowania parkingów tylko na ok. 42 samochody – liczba nieadekwatna do planowanego zagospodarowania terenu.
  7. Wybudowania na terenie chronionym sieci dróg pieszo-samochodowych, po których zgodnie z informacjami Klubu samochody będą jeździły z przewidywaną częstotliwością 2 samochody na godzinę;
  8. Ponadto planowana zabudowa jest niezgodna z zapisami Planu Ochrony Rezerwatu, który zakłada „zachowanie naturalnej rzeźby terenu przez co rozumie się zachowanie powierzchni tarasu zalewowego doliny Wisły w obrębie którego wyklucza się wykonywanie trwałych, otwartych wykopów ziemnych i obniżeń oraz trwałych wyniesień i podwyższeń” podczas gdy w Raporcie oddziaływania przygotowywanym na zlecenie Klubu zapisano „roboty ziemne – wymiana gruntu, niwelacja terenu”. Potwierdza ten fakt dołączony do Raportu plan sytuacyjny przedsięwzięcia, na którym wrysowano proponowane zagospodarowanie terenu. Samo wybudowanie budynku będzie wymagało naruszenia skarpy i jej likwidację na długości budynku, natomiast dalsza część skarpy przebiega pod planowanymi kortami oraz parkingiem od strony ul. Goczałkowickiej. Aby korty i parking mogły funkcjonować ich powierzchnia musi być wyrównana, czyli skarpa na tym obszarze przestanie istnieć .

Ponadto żaden z dokumentów procedowanych przez miasto (decyzja o warunkach zabudowy oraz decyzja środowiskowa) dla ww. przedsięwzięcia nie uwzględniały w sposób całościowy rodzaju i charakterystyki planowanego zamierzenia, jego rozmiaru i cech indywidualnych, w tym jego przeznaczenia. Brak w nich jest odniesienia do :

  1. Prowadzenia przez KS Delta Warszawa Centrum Szkolenia Sportowego o zasięgu ponaddzielnicowym (podpisane umowy z klubami z 5 dzielnic);
  2. Braku przeprowadzenia przez KS Delta Warszawa analizy obsługi komunikacyjnej planowanego budynku klubowego (restauracja, szkolenia, eventy itp.) oraz działalności sportowej (imprezy masowe), z której wynikałyby natężenia ruchu generowanego przez całość planowanej  inwestycji, w tym zapotrzebowanie na miejsca parkingowe Oznacza to brak określenia zwiększenia liczby pojazdów klientów i zaopatrzenia do planowanych budynków (klubowego i magazynu) o tak uciążliwych funkcjach dla obszaru mieszkaniowego z wąskimi uliczkami oraz w sąsiedztwie Rezerwatu Jeziorko Czerniakowskie, a także wynikającego z prowadzonej działalności sportowej.
  3. Brak analizy przeprowadzonej przez KS Delta Warszawa w jaki sposób, szeroko rozumiany,  planowana działalność (nie tylko na terenie dzierżawionej działki) wpływa na zwiększenie zanieczyszczenia powietrza (smogu) oraz hałasu od zwiększonej liczby pojazdów w obszarze oraz prowadzonej działalności (np. imprezy sportowe).

To wszystko, bez przeprowadzenia stosownych analiz, ma powstać na terenie znajdującym się w otuliny Rezerwatu Przyrody Jeziorka Czerniakowskiego, na terenie działki, która jeszcze w 1988 r. na planach komunikacji miejskiej Warszawy przygotowywanych przez Państwowe Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych była wskazywana jako teren ww. Rezerwatu.



Mieszkańcy Sadyby nie chcą rozbudowy klubu sportowego na skraju rezerwatu
Aktualności Sadyba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *